czwartek, 31 grudnia 2015

Metro - rosyjska prowokacja na uczuciach.

Zgrzeszyłem - powiecie.
Obejrzałem rosyjski film pt. METRO
O nim kilka słów zaledwie, reszta jest w środku.
Film, w którym znajdziecie wszystko to czego nie zawsze można doznać w filmach akcji rodem z Hollywoodu.
Jest tu miłość, gniew, nienawiść. Pojedynek kochanków o kobietę, są trudne wybory między śmiercią a życiem.
Nie brakuje okropnych widoków ofiar jakże pasujących do rosyjskiej rzeczywistości. Ta zresztą też przedstawiona jest najprawdziwiej, dokładnie taka jaką znamy-wyobrażamy sobie. Bo co my tam o Rosji wiemy?
To jest najprostszy z najprostszych filmów o emocjach i uczuciach.
Manipuluje widzem w każdym momencie, nie pozwala odpocząć, denerwuje prostotą zaskakujących, jakże oczywistych rozwiązań i serwuje co rusz nieprzewidywalne zwroty akcji.
Wpadłem nań przypadkowo, cholera, jak to się stało, pomyślałem, on jest lepszy niż przykładowy Tunel ze Stallonem.
Pamiętaj jednak, nie daj się zwieść słodkiemu obrazowi idyllicznej Rosji.
Nie przypadkiem chyba pojedynek siłowy wygrywa ten, który przez jednego z oglądających ze mną określony został słowami "patrzcie, on wygląda jak Putin"
Tak właśnie prowokuje...

wtorek, 29 grudnia 2015

Igła.....trudna rola nie tylko szpiega.

Ostatnimi czasy po raz enty obejrzałem film "Igła" na podstawie książki Kena Folleta o tym samym tytule.
I po raz enty podobał mi się ten film.
Jak każdy widz w każdym filmie za każdym razem odkrywam nowe tajemnice.
Tym razem też dokonałem pewnego odkrycia.
Długo zastanawiałem się co mi nie pasuje w tym obrazie, czego, lub kogo bym nie chciał tam jednak widzieć.
Doszedłem do wniosku, że przyczyną moich wątpliwości jest osoba aktora grającego głównego bohatera.
Nie podoba mi się w tym filmie osoba Donalda Sutherlanda.
Tak, dokładnie tak.
Lubię tego aktora, lubię jego role w innych filmach, ale nie widzę go w tym filmie.
Nie zagrał on, fałszywie bądź prawdziwie, kochającego kobietę.
Nie ma tej mimiki i wyrazu w grze, która by mnie do tego przekonała.
Dobrze odtworzył postać szpiega.
Za jakiś czas zapewne znowu obejrzę ten film i dokonam ponownego odkrycia.
Podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami.